Studio BioWare ujawniło, że planuje wiele dodatków do gry Dragon Age: Origins, które zostaną wydane jako DLC. Rozszerzenia zarówno małe, jak i większe, które mają być zawsze wycenione odpowiednio do zawartości.
Greg Zeschuk, wiceszef studia
BioWare, ujawnił w
rozmowie z serwisem
MTV Multiplayer, że jego firma planuje wspierać grę
Dragon Age popremierowymi dodatkami przez około dwa lata. Co ważne, mają być to rozszerzenia, które w jakiś sposób wyraźnie rozbudują rozgrywkę. Mówiąc inaczej - będą warte swojej ceny.
Co ciekawe, prace nad tymi dodatkami już trwają.
BioWare uważa, że tworzenie DLC jeszcze przed premierą gry nie jest wcale złą strategią, ponieważ pozwala wszystko dobrze przygotować i przemyśleć.
„JeÅ›li prace nad tymi dodatkami rozpocznie oddzielny zespół na rok przed premierÄ… gry, i bÄ™dÄ… one gotowe niedÅ‚ugo po jej debiucie, to gracze na pewno za nie nie przepÅ‚acÄ…. Kluczem jest wywoÅ‚anie uczucia, że dobrze wydajÄ… swoje pieniÄ…dze - że zyskujÄ… coÅ›, co wyraźnie poprawia zabawÄ™” - powiedziaÅ‚ Zeschuk.
„Trzeba pamiÄ™tać, że odbiorcy gier wideo sÄ… jednymi z najmÄ…drzejszych, najsilniej zintegrowanych ludzi na Å›wiecie. Ich siÄ™ nie oszuka tanimi sztuczkami, nie warto nawet próbować” - dodaÅ‚, najprawdopodobniej jak najbardziej serio;)
Dragon Age: Origins pojawi się w tym roku - na PC, PlayStation 3 i Xboksie 360. W okolicach premiery do rąk właścicieli wersji pecetowej powinien trafić oficjalny toolset gry, który pozwoli na jej silną modyfikację. Może DLC wcale nie będzie potrzebne?
Źródło:
Piotr "Renor Mirshann" Wiejak - Gram.pl
|
| Klemens
|
| 2009-04-07 21:59:56
|
|
|